Tu sie dowiesz wszystkiego.

Już niedługo najciekawsze informacje z mojego Bloga obiegną cale wasze otoczenie,tu dowiecie się wszystkiego co powinniście wiedzieć

Blog Archive

Tuesday, December 20, 2011

Odkryto dwie pierwsze planety o rozmiarach Ziemi. Przy gwieździe podobnej do Słońca



 Liczba planet rozmiarów Ziemi w naszej galaktyce zwiększyła się do czterech. Dwie pierwsze to Ziemia i Wenus. Teraz astronomowie z NASA, posługując się kosmicznym teleskopem Keplera, odkryli dwie nowe. Jedna z odkrytych planet - nazwana roboczo Kepler 20f - ma rozmiar niemal identyczny jak Ziemia. To pierwsze planety spoza Układu Słonecznego, które są podobne do naszego globu. To najmniejsze planety, jakie do tej pory znaleziono - pisze "New York Times"Odkąd 15 lat temu astronomowie odkryli pierwszą planetę poza Układem Słonecznym, teleskopy przeszukują niebo w poszukiwaniu nowych globów orbitujących wokół dalekich gwiazd. Dotychczas spostrzeżono ich już wiele - najczęściej gazowych olbrzymów pokroju Jowisza. Ale odnalezienie Kepler 20f i Kepler 20e - planet wielkości Ziemi - to przełom - pisze "New York Times".

Astronomowie pracujący przy projekcie Kepler nie kryją satysfakcji: odkrycie zespołu dowodzonego przez Francoisa Fressina w Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics dowodzi, że kosmiczny teleskop może odnajdywać planety tak małe, jak nasza, a poszukiwacze planet mogą się spodziewać dalszych fascynujących odkryć. - To punkt zwrotny w historii - emocjonuje się inny członek zespołu Keplera, Geoffrey Marcy z uniwerstetu w Berkeley w Kaliforni.

Jak Wenus i Ziemia, 950 lat świetlnych stąd

Para planet orbituje wokół gwiazdy oznaczonej symbolem 2MASSJ19104752+4220194. Oświetlające powierzchnię Kepler 20e i 20f słońce jest oddalone od Układu Słonecznego o około 950 lat świetlnych. Wraz z nowo odkrytymi planetami układ tej gwiazdy liczy już pięć planet.

- To Wenus i Ziemia w pięcioplanetarnym układzie - mówi dr Debra Fischer, poszukiwaczka planet z Yale. - Mówią, że nie ma jak w domu, a dane zbierane przez Keplera zaczynają ukazywać coraz bardziej znajome schematy - dodała w mailu do "NYT".

Obie nowo odkryte planety znajdują się jednak daleko poza tzw. ekosferą, czyli w takiej odległości od gwiazdy, wokół której orbitują, by mogła na nich istnieć woda - a zatem i życie.

Zbyt gorące, by rozwinęło się na nich życie?

Kepler 20e i 20f są zbyt blisko swojej gwiazdy - ochrzczonej Kepler 20. Mierząca ponad 11 tys. km. średnicy mniejsza z planet - Kepler 20e - jest oddalona od gwiazdy o ponad 8 mln km i rozgrzewa się do 760 stopni Celsjusza. Na powierzchni odległej o 16 mln km od swojego słońca Kepler 20f panuje temperatura ponad 420 stopni Celsjusza. Astronomowie przypuszczają, że mierząca ok. 13 tys. km średnicy planeta zbudowana jest ze skał, podobnie jak jej mniejsza siostra. Uczeni sądzą, że oba globy uformowały się na odległych rubieżach swojego systemu planetarnego a następnie przemieściły się do jego wewnętrznych połaci. Teraz obie znajdują się na bliższej orbicie wokół swojej gwiazdy, niż Merkury w Układzie Słonecznym, i nie nadają się do życia.

Astronomowie podkreślają, że kolejny cel łowców planet - po odnalezieniu Keplera 20e i 20f - to odkrycie globów rozmiarów Ziemi, ale położonych w ekosferze. Niedawno NASA informowała o odnalezieniu - również dzięki teleskopowi Kepler - planety, na której powierzchni panuje temperatura 22 stopni Celsjusza. Tamten glob był jednak 2,4 raza większy od Ziemi - przypomina w BBC dr Fressin, którego zespół odkrył również i tę planetę. - Krok za krokiem zbliżamy się do odkrycia "Świętego Graala" - podobnej do Ziemi planety, orbitującej wokół gwiazdy podobnej do Słońca - mówi w BBC dr Andrew Coates z Mullard Space Science Laboratory w Surrey.

Kosmiczny teleskop Keplera - poszukiwacz planet

Posługujący się teleskopem Keplera naukowcy wykrywają planety, obserwując zmiany w obrazie gwiazd, na których tle przesuwają się domniemane nowe globy. Od startu programu w 2009 r. Kepler wykrył już 2,326 obiektów, które mogą być potencjalnymi planetami. Aby potwierdzić, czy dany obiekt jest rzeczywiście planetą, konieczne są jednak dodatkowe obserwacje. W tym celu astronomowie używają metody statystycznej, tzw. "Blendera", opracowanej m.in. przez dr Fressina z zespołu Keplera. Za pomocą milionów komputerowych obliczeń naukowcy określili prawdopodobieństwo, że Kepler 20f jest planetą, jako 1,370 do 1.

No comments:

Post a Comment