- Taki jest cel. Czy to się uda zrealizować - zobaczymy. Natomiast jako weteran lewicy, chciałbym do tego doprowadzić. I to bez własnych ambicji od razu mówię, bo państwo będziecie za chwilę pytać - oświadczył b. prezydent. Dopytywany zadeklarował, że w takiej koalicji jest też miejsce dla Partii Demokratycznej. Przyznał jednocześnie, że wielość ugrupowań, które tworzyłyby tego rodzaju koalicję, będzie oznaczać "uporczywą pracę nad minimum programowym".
Kwaśniewski rozmawia z ludźmi Palikota o zjednoczeniu lewicy
Spotkanie Kwaśniewskiego i klubu Ruchu Palikota odbyło się w warszawskiej siedzibie fundacji byłego prezydenta "Amicus Europae". Według byłego prezydenta porozumienie środowisk lewicowych i centrolewicowych nie będzie łatwe i będzie wymagać dużo cierpliwości, "bo jest dużo uprzedzeń". Rolę swoją i swojej fundacji były przywódca SLD widzi w ułatwianiu dialogu. Jak podkreślił, w 2012 r. nie szykują się żadne wybory, będzie to zatem dobry czas, żeby nawiązać współpracę lewicy. Pytany, czy ewentualna przyszła koalicja centrolewicowa wystawi wspólnych kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego, Kwaśniewski potwierdził. - Co najmniej! Uważam, że cel powinien być taki, że tworzymy wspólne listy na eurowybory, jesteśmy gotowi do współpracy w wyborach samorządowych, budujemy wspólna listę na wybory parlamentarne - stwierdził były prezydent.
Miller dogada się z Palikotem? "Obaj to silne osobowości"
Zadowolony ze spotkania z posłami Ruchu Palikota Kwaśniewski przypomniał jednocześnie, że w środę spotyka się z liderem SLD Leszkiem Millerem. - Na razie widzę, że w Ruchu Palikota gotowość do współpracy jest, ale też nie jest entuzjastyczna - powiedział. W jego opinii mniej chętni do współpracy są ci politycy partii Janusza Palikota, którzy mają doświadczenia związane z SLD. Uniknął jednak odpowiedzi na pytanie, czy namaścił Palikota na lidera lewicy. - Dzisiaj nie ma ani takiego tematu, ani takiej potrzeby - stwierdził Kwaśniewski, dodając równocześnie, że "wynik Palikota w wyborach był co najmniej dobry", ale "z drugiej strony inne ugrupowania mają swoich liderów, a SLD do dobrej formy stara się doprowadzić Leszek Miller". - Byłoby bardzo dobrze, gdyby ci najważniejsi ludzie na lewicy ze sobą współpracowali - dodał. Oceniając możliwość porozumienia na linii Palikot-Miller, były prezydent stwierdził, że "silne osobowości mają to do siebie, że niełatwo się dogadują (...) Lekko nie będzie, ale ja wierzę w możliwość porozumienia". Powiedział też, że z dotychczasowych wystąpień polityków Ruchu Palikota - m.in. podczas debaty nad informacją premiera na temat przyszłości UE - wynika, że partia ta chce być poważną siłą, która wspiera państwo tam, gdzie to jest potrzebne. - Zobaczymy, jak będzie dalej - dodał. W opinii Kwaśniewskiego, zaletą Ruchu Palikota jest to, że jest formacją zupełnie nową, która nie jest więźniem dawnych decyzji czy dawnych głosowań.
Palikot: Życzę Millerowi zwycięstwa w walce o przywództwo w SLD
Również Palikot ocenił, że spotkanie przebiegło w bardzo dobrej atmosferze. Spotkania posłów klubu Ruchu Palikota z b. prezydentem będą kontynuowane i w przyszłości mają dotyczyć bardziej konkretnych spraw. Palikot wezwał też Kwaśniewskiego, by 1 maja spotkali się na "wspólnej manifestacji, na wspólnym działaniu szerokiego obozu lewicy czy nawet alternatywy dla PO-PiS-u". - Miałem wrażenie zrozumienia (Kwaśniewskiego - red.) dla tego przedsięwzięcia - powiedział. Jak relacjonował, były prezydent podczas spotkania apelował gorąco o przełamanie różnic i oparcie przyszłego porozumienia lewicy na Ruchu Palikota i SLD. Jak powiedział, uzyskał mandat do zorganizowania w lutym "w imieniu Aleksandra Kwaśniewskiego" spotkania środowisk lewicowych.
- Rok 2012 - to była też deklaracja pana prezydenta - powinien być poświęcony na to, żebyśmy wypracowali ostateczny model (współpracy - red.) Dzisiaj wygląda raczej na to, że to będzie koalicja czy jakaś federacja, a nie jedna formacja - dodał. Pytany, czy jego zdaniem Kwaśniewskiemu jest bliżej do Ruchu Palikota, czy do SLD stwierdził, że "wydaje mu się, że serce Aleksandra Kwaśniewskiego jest odrobinę bliżej Ruchu Palikota, ale bez chęci zerwania więzi z SLD". Na stabilizację sytuacji w Sojuszu zdaniem Palikota trzeba jeszcze kilka miesięcy poczekać. Życzył przy tym Leszkowi Millerowi ostatecznego zwycięstwa w walce o przywództwo w SLD.
No comments:
Post a Comment